w związku z pytaniami "o co chodzi w tym blogu i kto go w końcu pisze" odpowiadam:

Jestem czarnym kotem, mam swoją wizję świata i nie zawaham się jej wyrażać :)

piątek, 10 czerwca 2011

już jest dziś! czyli marzenia się spełniają

wiecie co, jest lepiej, Alicja już tak się nie smutka, przez co i my jacyś radośniejsi. Wszystkie kolczyki się sprzedały od ręki (Tato Ali- jesteś boski!) co rozwiązało część problemów na jakiś czas.... kamień z serca, wielka ulga. a poza tym....

zdjęcie robione w emocjach, więc trochę, no , ten tego...


i kolejne kolce sutasz (owe)

może teraz ulubione? na sztyfcie, z perłami słodkowodnymi i tygrysim okiem, w ciepłych brązach



buziak!!!! i do zobaczenia na koncercie ;)
nie ze mną oczywiście, tylko z Alicją i Tomkiem

 pssst... ja też jadę ;D

7 komentarzy:

  1. Oj, Ala, Ala. A gdzie trzeci bilet? Turkuć wygląda na bardzo zainteresowanego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że humorek masz lepszy. Super, że kolczyki wszystkie się sprzedały :))) Życzę udanego koncertu :)
    Zapraszam też do siebie na nowe Candy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Qrcze ale piękne te kolczyki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja czeeeeekam i czekam i czekam... ;)
    Siooostra

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, lepszych, szczęśliwszych dni życzę! A koncertu zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. koncert był rewelacyjny :D
    Małgoś, Ty niecierpliwcu ;)

    OdpowiedzUsuń