w związku z pytaniami "o co chodzi w tym blogu i kto go w końcu pisze" odpowiadam:

Jestem czarnym kotem, mam swoją wizję świata i nie zawaham się jej wyrażać :)

czwartek, 27 stycznia 2011

bez komentarza ;)

może i jest to nieprawdopodobne,może i nawet wyśmialiśmy wszyscy Alkę, ale to najprawdziwsza prawda i nie ma tu śmiacia :P Alicja PO RAZ PIERWSZY użyła świadomie i z premedytacją kraka jednoskładnikowego. i nawet jej wyszedł. cieszyła się jak głupia, a my ją, no...tego...wyśmialiśmy. po takim czasie zaczynać od startowego kraka? hahaha :D





było lakierowane na mat, ale potem dorzuciliśmy jedną warstwę błysku i jest taki półbłysk i wygląda lepiej.

5 komentarzy:

  1. To fakt, aby po takim czasie dopiero użyć jednoskładnikowca?! Toć to preparat wszystkich początkujących, a Alę początkującą nazwać nie można:)
    Ale fakt drugi - krak wyszedł pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  2. pitu pitu a krak na pewno nie do kitu! ;)
    Sis

    OdpowiedzUsuń
  3. hm hm ale kraczek fajny wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj oj... nie każdy początkujący zaczyna od jednoskladnikowca ;) Ja go nie lubilam na początki i nie przpadam za nim teraz ale muszę przyznac że ta praca zdecydowanie zyskała na urodzie!! świetnie wyszedł ten ktaczek i bardzo pasuje do kompozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne :) dla mnie rewelacja, chciałabym się otaczać takimi pięknymi przedmiotami :) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń