w związku z pytaniami "o co chodzi w tym blogu i kto go w końcu pisze" odpowiadam:

Jestem czarnym kotem, mam swoją wizję świata i nie zawaham się jej wyrażać :)

czwartek, 24 lutego 2011

sutasz

na ta pracę jestem maksymalnie zły, bo nie widziałem W OGÓLE jak powstawała, nie mogłem pobawić się sznurkami, nitkami, koralikami, nie wiem jak to zrobiła nic a nic. przyszła z pracy i powiedziała, "o tak wyszło".
no to o tak wyszło:

9 komentarzy:

  1. Brawo Kochana-śliczne. Widzisz tez potrafisz. Pozdrawiam. Małgorzata68

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy za sutaszowanie (jest takie słowo?;) ostatnio się biorą!:))))
    Kolce śliczne! I jakie równiutkie!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne! ja nie mam zielonego pojęcia jak takie się robi ;) a tak w ogóle to miło mi poznać kogoś podobnego! - i nie mówię o kocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszło, jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicja, pięknie zadziałałaś sutaszem i kolczyki wyczarowałaś cudne. Równiutko, delikatnie bardzo ładnie. Brawo!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. cudnie wyszło :) ten popękany kamień niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  7. I co zrobiłaś??? Teraz marzę o TAKICH kolczykach!
    Są śliczne! O sutaszu nie mam pojęcia, ale bardzo podobają mi się Twoje wyczyny!

    OdpowiedzUsuń