w związku z pytaniami "o co chodzi w tym blogu i kto go w końcu pisze" odpowiadam:

Jestem czarnym kotem, mam swoją wizję świata i nie zawaham się jej wyrażać :)

sobota, 26 marca 2011

zrobiliśmy sobie jajo

nasz nadworny model Turkuć sobie z nim zapozował w świetle mroźnego słoneczka. no, nie powiem, mimo słodkiego kwiatkowego jajka i w dodatku popękanego nie wiedzieć czemu- podoba mi się. będzie nasze, nie oddamy :) chciałbym zaznaczyć, że wszystkie kwiatki są wycinane ;)






a niech tam, jeszcze portrecik ;) 


6 komentarzy:

  1. Śliczne pisanki:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jajeczka absolutnie przepiękne! Brak mi słów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. prześliczne jajka, bardzo profesjonalnie zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O - ktoś tu ma świetną rękę do jaj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wycinanae???!!! Ale jak? To dopiero precyzja.

    OdpowiedzUsuń