w związku z pytaniami "o co chodzi w tym blogu i kto go w końcu pisze" odpowiadam:

Jestem czarnym kotem, mam swoją wizję świata i nie zawaham się jej wyrażać :)

poniedziałek, 15 listopada 2010

po długiiiim weekendzie

Dobrze, że mam się gdzie wyżalić,bo inaczej bym zamiałczał się na śmierć i pociągnął za sobą Turkucia. Długi weekend był dla nas koszmarem. Zostaliśmy sami!!!!, tylko taki jeden do nas zaglądał, żeby nas nakarmić i posprzątać conieco. Było nam smutno, więc jak wróciło małżeństwo marnotrawne to się obraziłem i się do nich nie odzywam. Turkuć pasibrzuch też miał milczeć, ale zgłodniał to się wyłamał...co za menda... I właśnie z powodu przeogromnego obrażenia się na cały świat nie liczcie na to, że pochwalę nową pracę. NIC CIEKAWEGO. Nawet nie ma specjalnie na czym oka zawiesić. Oczywiście dla wędkarza jak 70% jej prac, tym razem na zamówienie urodzinowe.



9 komentarzy:

  1. Fantastyczna, taka baśniowa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ala, nie podnoś jej na duchu, bo nie zasłużyła! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poradziłaś sobie świetnie - jesteś mistrzycą prac wędkarskich:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a skąd ta Alicja tylu tych wędkarzy bierze do obdarowywania ???

    OdpowiedzUsuń
  5. I co oni do tych pudeleczek upychaja...

    Siostra

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wygląda jakby trochę serfował po rzec:)

    OdpowiedzUsuń
  7. a co oni upychają? a czy ja wiem, chyba przynęty...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. pewnie haczyki i inne przydasie bo nie wierzę że herbatkę tam nad rzeką piją ;) a skrzynka świetna, genialnie przerobiłaś to zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń