w związku z pytaniami "o co chodzi w tym blogu i kto go w końcu pisze" odpowiadam:

Jestem czarnym kotem, mam swoją wizję świata i nie zawaham się jej wyrażać :)

środa, 16 lutego 2011

weekendowy zlot w Bolesławcu

był to jeden z najgorszych weekendów w moim życiu. na przemian przeplatały się ból i cierpienie, łzy a nawet głód spowodowany przymusową dietą.... Alicja wyjechała 700 km od nas. Tomek postanowił nas odchudzić i ciągle gonie było.moim zdaniem powinno to być zgłoszone do jakiegoś stowarzyszenia zajmującego się ochroną zwierząt. jak już wróciła to nawet się nie przywitałem, taki obrażony byłem, a Turkuć zawsze musi się wyłamać i się przytulił do nóg, ale to było raczej z głodu niż tęsknoty. i oczywiście zamiast iść spać, to ględziła i ględziła jak to było wspaniale (bo bez nas pewnie), ile to fajnych dziewczyn poznała (aha, pojechała nie wiadomo z kim, nie wiadomo gdzie z jakimiś pochrzanionymi wariatkami, co im tylko pędzle i farby w głowach) i jaka jest szczęśliwa. no, że szczęśliwa to akurat było widać. przywiozła prawie nic, trzy rzeczy raptem, to pokaże dwie na razie,trzecia się kończy.

naprawiona pod okiem Lary komódka zbabolona przez Turkucia, teraz nabrała głębi i jakiegoś ogładu, bo była żałosna:




oraz przecudnej urody lustro wykonane pod okiem, a właściwie pod ręką i pędzlem Ma.ryski


piękne prawda???

jeszcze tylko Tomek musi się skupić i je powiesić i będzie jeszcze bardziej kolorowo w naszym zagraconym i zklamociałym domku :)

a na koniec czarownice z sabatu
zdjęcie zapożyczone od Alicjanki

10 komentarzy:

  1. Komódka była fajna, a teraz jest fajniejsza!

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maczki górą, Alicja jest kochana a kotki psotki napychać brzuszki na zapas. Małgorzata68

    OdpowiedzUsuń
  3. O rety! Komódka nie do poznania! Piękna jest! A lusterko...odjęło mi mowę...jak to się robi? Co to za motyw? tę kwiaty malowane??

    OdpowiedzUsuń
  4. Oxi, trza było do Bolca zawitać :P to mayyowe szmacenie, cudne jest. a jego wygląd to zasługa jej czarodziejskich rączek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za Jagodzianką... komódka była fajna ale po sponiewieraniu przez Ciebie i Larke jest fantastyczna:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozostaje mi tylko żałować, że taki weekend przeszedł mi koło nosa:(

    OdpowiedzUsuń
  7. komódkę fajnie sponiewierałaś, lustro pięknie zeszmaciłaś :) udany zlot, prawda?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. I jam tam byłam i drugą stronę tabliczki spiep .... ;-))) Majowe lusterko świetnie wyszło. O uratowanej szkatułce nie wspominając ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Komódka przezacna! Zjechana aż miło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Komódki nie widziałam "przed", ale teraz bardzo mi się podoba! Mega postarzona, tak jak lubię, a nie umiem zrobić...
    Lusterko niekoniecznie w moim klimacie, dlatego popodziwiam jeszcze cudowną komódkę :)

    OdpowiedzUsuń